Barista jak marzenie
W świecie targów i konferencji każdy wędrowiec szuka chwili wytchnienia. Wy szukaliście tego jednego baristy, który już jednym, przyrządzonym kubkiem kawy, potrafi magicznie uporządkować myśli. Wtedy na Waszej drodze stanął Kofimatik, a dziś możemy wspólnie opowiedzieć historię współpracy, która pachniała świeżo mielonymi ziarnami i brzmiała rozmowami o logistyce, transporcie i… dobrym smaku..
Wspólne początki
Kofimatik (K): Gdyby opisać Wasz event jednym zdaniem, to jak byście go podsumowali?
Adampol (A): To były targi branży TSL – miejsce, gdzie spotyka się transport, spedycja i logistyka. Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której kawa staje się tłem do merytorycznych rozmów i nawiązywania relacji biznesowych.
K: Jak trafiliście na Kofimatika?
A: Zrobiliśmy rozeznanie rynku i od początku zależało nam, by wspierać lokalny biznes. Po otrzymaniu oferty i pierwszej rozmowie z zespołem Kofimatika nie mieliśmy już wątpliwości – to był partner, który rozumie nie tylko smak kawy, ale i charakter wydarzeń targowych.
K: Co sprawiło, że uznaliście nas za właściwego partnera do obsługi kawowej?
A: Profesjonalne podejście, elastyczność i umiejętność dopasowania się do kontekstu branżowego. Kofimatik nie tylko dba o detale serwisu, ale też o atmosferę – od uśmiechu baristy po estetykę strefy kawowej.
K: Jaką kawę przypomniałby Wasz event?
A: Gdyby nasz event miał smak kawy – byłoby to dynamiczne espresso: mocne, konkretne i pełne energii.

Wspólne przygotowania
K: Jak określiliście profil odbiorcy i jakie ziarna dobraliśmy z tej okazji?
A: Goście targów TSL to profesjonaliści – konkretni, ale otwarci na nowe doświadczenia. Wybraliśmy klasyczny, zrównoważony blend brazylijski z nutą czekolady i orzechów, który idealnie komponował się z rytmem wydarzenia.
K: Jakie ograniczenia techniczne musieliśmy uwzględnić?
A: Jak na targach bywa – przestrzeń i dostęp do mediów były ograniczone. Kofimatik zadbał o wszystko: odpowiedni sprzęt, doprowadzenie wody, estetyczne zaplecze. Całość została zorganizowana tak, że bar pracował płynnie od pierwszego do ostatniego dnia.
K: Jak wspólnie ułożyliśmy menu?
A: Menu łączyło klasykę z nowoczesnością: espresso, cappuccino, latte, wersje z mlekiem roślinnym i… matcha latte, która okazała się absolutnym hitem! Nie zapomnieliśmy też o tych, którzy preferują coś innego niż kawa – w ofercie znalazły się aromatyczne herbaty oraz pyszne, orzeźwiające lemoniady, które idealnie sprawdzały się po kilku godzinach spędzonych na hali targowej. To wszystko wyróżniało nas spośród innych stoisk.
K: Wasz kawowy poranek?
A: Zdecydowanie szybki przelew – esencja energii, zanim rozpoczną się pierwsze rozmowy z partnerami.

Wspólny event
K: Co zapamiętaliście z pierwszej godziny otwarcia eventu?
A: Aromat kawy unosił się w powietrzu, a ludzie naturalnie przyciągała energia stoiska. Już od pierwszych minut widać było, że to miejsce spotkań, a nie tylko serwis kawowy. Goście zatrzymywali się, rozmawiali, wracali do nas z innych hal – dokładnie taką atmosferę chcieliśmy stworzyć.
K: Jak oceniliście kulturę obsługi na miejscu?
A: Perfekcyjna! Barista był nie tylko profesjonalny, ale też bardzo kontaktowy i serdeczny – potrafił z uśmiechem wciągnąć gości w rozmowę, doradzić kawę dopasowaną do nastroju, a przy tym zachować porządek i rytm pracy. To było pełne zrozumienie ducha wydarzenia.
K: Czy trafiły się momenty krytyczne? Jak sobie z nimi poradziliśmy?
A: Nie było sytuacji stresowych, a jeśli pojawiały się drobne wyzwania, zespół Kofimatika rozwiązywał je błyskawicznie i z pełnym spokojem. Dla nas to ogromny komfort – wszystko „po prostu działało”.
K: Jakie wrażenie chcieliście zostawić na gościach?
A: Chcieliśmy, żeby każdy gość po wizycie na naszym stoisku powiedział: „Tu serwują najlepszą kawę na całych targach”. Cel został osiągnięty.

Wspólne doświadczenie
K: Jak definiujecie sukces strefy kawy? Czy tym razem się udało?
A: Sukces to moment, gdy ludzie wracają po drugą kawę – nie z przyzwyczajenia, ale z przyjemności. A wracali często! Co więcej, spotykaliśmy tych samych gości na kolejnych edycjach i nawet w innych krajach, którzy pamiętali nas właśnie dzięki kawie od Kofimatika. Niektórzy mówili: „to u Was była ta świetna kawa!” – i to mówi samo za siebie.
K: Jaki był wpływ kawy na postrzeganie marki?
A: Kawa stała się naszym znakiem rozpoznawczym. Partnerzy i klienci wspominali, że stoisko, przy którym pachniało dobrą kawą, było miejscem, do którego chce się wracać. Dzięki temu nasza marka zyskała jeszcze cieplejszy, bardziej otwarty wizerunek.
K: Komu i w jakich sytuacjach polecilibyście bar kawowy na event?
A:Każdemu, kto organizuje targi, konferencję czy prezentację produktu. Kawa łączy ludzi – pozwala zatrzymać rozmówcę na dłużej i buduje pozytywne pierwsze wrażenie.
K: Jedna rada dla firm, które pierwszy raz planują kawę na stoisku?
A: Wybierzcie partnera, który rozumie, że kawa to nie tylko napój, ale narzędzie komunikacji marki. Dobrze zaparzona potrafi powiedzieć więcej niż niejedna ulotka.
K: Dziękujemy za rozmowę i zaufanie. Cieszy nas, że w tak dynamicznej branży jak TSL to właśnie kawa mogła mówić w imieniu marki. Do zobaczenia przy kolejnych projektach — my już mielimy ziarna i dopisujemy kolejny rozdział współpracy!
I tak zakończyły się poszukiwania baristy, który swym naparem ukoi duszę i serce. W jego rękach przemawiała kawa, a my patrzyliśmy, jak twarze jaśnieją od uśmiechów. Każda dobra podróż, rodzi zapał na następną. Tym razem również na horyzoncie wyłania się kolejny event. Spotkamy się znów - tam, gdzie nie trzeba wiele słów, gdyż kawa opowie resztę.
„Chcesz zorganizować własne wydarzenia i potrzebujesz naszego wsparcia? Sprawdź naszą ofertę baristy na event, napisz i daj się poznać!”
Tutaj znajdziesz link do naszej oferty: https://kofimatik.pl/pages/barista-na-event


